Ziaja, seria Sopot Spa, cena ok. 10zł - opakowanie 200 ml
Producent twierdzi : płyn tonizuje, nie zawiera kompozycji zapachowej, zapewnia łagodny demakijaż, zapobiega wysuszeniu skóry, zmiękcza skóra i redukuje napięcie naskórka, wpływa kojąco na podrażnienia.Moja opinia : 'na plus' no na pewno cena, płyn delikatnie zmywał makijaż, ale czasem niestety zbyt delikatnie. Bywało, że po przemyciu buzi płynem, wacik był czysty, a później, gdy przemywałam twarz tonikiem, na waciku pozostawały jeszcze resztki niedomytego makijażu, nie radził sobie do końca z usunięciem np. kryjącego mocno podkładu. Nie dał rady też mojej wodoodpornej mascarze. (Musiałabym wylać pół buteleczki na raz. Ale wtedy najprawdopodobniej straciłabym wzrok). Płyn boleśnie szczypał mnie w oczy. Wiem jednak, że są osoby, którym on odpowiada, więc za taką cenę może warto go sobie przetestować.
Producent twierdzi : stosować mogą go osoby ze skórą wrażliwą, usuwa makijaż twarzy, oczu i ust oraz zanieczyszczenia, łagodzi podrażnienia, ma lekką formułę, nawilża, daje uczucie komfortu, pozostawia skórę elastyczną i delikatną.
Moja opinia : sraty-taty :) ok ,płyn nie podrażnia, jest delikatny, ale tu ta sama historia, czasem jej nie domywał, zwłaszcza wodoodpornego tuszu, a za taką cenę myślę, że mam prawo trochę od niego powymagać . Z dziennym sobie radził, ale ciężki, mocny makijaż go przerastał. Był wydajny, nie ściągał skóry, nigdy nie podrażnił. Ma przyjemny zapach. Moim zdaniem płyn nie jest warty takich pieniędzy. Choć uwielbiam wodę termalną tej firmy i uważam, że jest najlepszą jaką stosowałam, to ten płyn nie jest aż tak ekskluzywny na jaki się kreuje :p
Niestety nie posiadam już butelki, więc nie przytoczę nic z etykietki.
Moja opinia : To był mój pierwszy płyn micelarny, jaki używałam. Dobrze zmywał makijaż, choć wtedy nie używałam wodoodpornych tuszy. Nie wysuszał cery, a wręcz ją nawilżał. Nie mogę powiedzieć o nim złego słowa. Jest porównywalny do Biodermy, ale tu już wybór jest kwestią indywidualną. Pięknie pachniał i aż chciało się go używać. Nigdy nie podrażnił mi skóry, był jednak trochę mało wydajny.
Bioderma, seria Sensibio H2O, ok 43 zł - opakowanie 250 ml, KWC wg. forum Wizaz.pl
Producent twierdzi : dla skóry wrażliwej, oczyszcza i demakijażuje skórę twarzy i oczu (nawet tusze wodoodporne), nie narusza warstwy hydrolipidowej, łagodzi i odświeża.
Moja opinia : przez bardzo długi czas byłam nim zachwycona. Nie zliczę ile butelek wykorzystałam. Dokładnie zmywał mój makijaż, radził sobie z moim tuszem wodoodpornym ( ale mógłby lepiej :p ), delikatny, lekki, nie podrażniał. Myślę, że nawet łagodził skórę. Jeśli chodzi o wydajność to szału nie ma, ale tragedii też nie. Ogólnie ma faktycznie same zalety. No...może oprócz tej ceny :)Bourjois, Eau Micellaire Demaquillante, ok.13 zł - opakowanie 250 ml
Producent twierdzi : hipoalergiczny, łagodzący, do oczyszczania twarzy i oczu, testowany na osobach o wrażliwej skórze i oczachMoja opinia : kupiłam go zmęczona wydawaniem 'fortuny' na Biodermę. Dobra marka kosmetyczna, rozsądna cena, więc musiałam przetestować. Obecnie stosuję już 5-tą (6-tą?) butelkę. Płyn wydaje mi się, że jest może trochę mniej delikatny niż Avene, czy Bioderma, ale nie ma to u mnie żadnych negatywnych skutków. Nie podrażnia twarzy, ani oczu, nie wysusza, nic mi po nim nie 'wyskakuje'. Zdecydowanie najlepiej usuwa ze wszystkich 5-ciu tusz wodoodporny. Jest wydajny, bo nie muszę wylać 'pół' butelki, by dokładnie zmyć makijaż. Za tą cenę zdecydowanie wart wypróbowania.
>>>Jeśli nie jesteście w stanie lub po prostu nie macie ochoty wydawać co chwilę ok.40zł na płyn micelarny, polecam zainteresować się jego tańszymi wersjami. Nie mogę obiecać, że zadziałają u każdej z was, ale w przypadku takich kwot, warto dać im szansę. 'A nóż-widelec' przypadnie do gustu :))) <<<
Zachęcam do dzielenia się własnymi spostrzeżeniami i opiniami :)))










